Człowieku, rozbierz się

Lubimy nosić maski, MUSIMY nosić maski – to oczywista oczywistość, w końcu nie jesteśmy w stanie zachowywać się w identyczny sposób w każdej sytuacji. Lubimy też się przebierać i na tę magiczną chwilę zamieniać się w kogoś całkiem nowego: w atrakcyjną kobietę sukcesu, artystę-dekadenta w czarnym płaszczu, wege intelektualistkę z kujonkami na nosie, insta piękność, łysego kibica, albo zbuntowaną nastolatkę z grzywką. Tą ostatnią przecież można być i po trzydziestce, wystarczy odkurzyć glany i przećwiczyć przed lustrem obojętne miny. Proste? Proste.

Niebezpiecznie robi się w momencie, gdy zaczynamy wierzyć, że od tego, czy pasujemy do wybranej szufladki, zależy nasza wartość. Że od tego, jaki dziś nałożymy makijaż, czy na jakie wakacje pojedziemy i jak bardzo silni będziemy w oczach innych, zależy nasza rzeczywista siła. Tymczasem jest zgoła inaczej.

Oglądałeś nowego Spidermana? Tony Stark powiedział do Petera Parkera: “jeśli bez stroju jesteś nikim, to znaczy, że wcale na niego nie zasługujesz”. I bynajmniej nie chodzi o to, że kostium jest zły. Tylko, że nie od niego zależy Twoja wartość. Nie bój się odkryć
twarzy, nie bój się odpiąć etykietek. Nie musisz należeć do nikogo ani do niczego. Nie musisz też być do nikogo podobny.

Zaręczam Ci, że pod Twoim kostiumem kryje się najdzielniejszy spiderman, jakiego mogę sobie wyobrazić. Gdzieś tam w głębi wiesz o tym i Ty.

yoann-boyer-276971

Photo by Yoann Boyer on Unsplash

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s